Zarabiaj mądrze na długich dystansach. Dlaczego mocarstwowe maszyny z Holandii to strzał w dziesiątkę?

Opłacalność w dzisiejszym transporcie towarowym to skomplikowane równanie, w którym wysokie koszty utrzymania ścierają się z niskimi stawkami za fracht. Zakup nowej ciężarówki (za cenę znacznie przekraczającą 100 tysięcy euro) dla mniejszych flot często oznacza wpadnięcie w pułapkę potężnych obciążeń bankowych, co odbiera firmie oddech finansowy i zdolność do elastycznego reagowania na rynkowe kryzysy. Omijanie amortyzacyjnej ściany jest proste dla menedżerów potrafiących szukać dobrych okazji inwestycyjnych. Jeśli Twoja firma stawia na opłacalne narzędzia do zarabiania pieniędzy, kliknij w link https://gielda.grupadbk.com/ciagniki-siodlowe/daf/. Certyfikowane, ciągniki siodłowe DAF używane pozwolą Ci od razu przejść do finansowej ofensywy na wymagających, europejskich szlakach.

Skrzynie biegów nastawione na czysty zysk

Współczesne zestawy ciężarowe oparte są o „inteligentne” przekładnie. Holenderski producent montuje w swoich wozach uznane na całym świecie zautomatyzowane skrzynie niemieckiej marki ZF (popularny TraXon). System ten to prawdziwy komputer pokładowy, zintegrowany z radarami topograficznymi GPS. Maszyna używana (np. trzyletnia), wyposażona w taką technologię, potrafi przewidzieć wzniesienie znajdujące się kilometry przed pojazdem. Skrzynia automatycznie zrzuca bieg na luz (EcoRoll), pozwalając by potężna 40-tonowa masa wtaczała się na pędzie kinetycznym na szczyt. Kierowca – nawet najmniej doświadczony – uzyskuje dzięki tej technologii wyniki w zużyciu paliwa, które jeszcze dekadę temu uchodziłyby za niemożliwe. Pieniądze, które nie zostały spalone w baku, zostają na koncie przewoźnika.

Doskonała wartość rezydualna (odsprzedażowa)

Dobry menedżer, kupując sprzęt flotowy, już pierwszego dnia zastanawia się, za ile będzie mógł go odsprzedać za kolejne 3-4 lata. Modele takie jak XF są absolutnymi królami na wschodnioeuropejskim i bliskowschodnim rynku aut używanych z dużym przebiegiem. Nikt w branży nie ma problemów z płynną sprzedażą „Holendra” zbliżającego się do progu miliona kilometrów. Niezwykła łatwość serwisu i kultowa wręcz wytrzymałość układów napędowych sprawiają, że popyt na te maszyny z „drugiej i trzeciej ręki” jest ogromny. Firma nie zamraża kapitału i po zakończeniu eksploatacji szybko i bardzo sprawnie odzyskuje gotówkę, którą może ponownie reinwestować w nowszy tabor.

Rozbudowana sieć autoryzowanego wsparcia (ITS)

Eksploatacja używanego taboru wcale nie oznacza rezygnacji ze zdobyczy wsparcia klasy premium. Nabywając certyfikowane pojazdy od zaufanego dostawcy, przewoźnik utrzymuje dostęp do jednego z najlepszych w Europie systemów assistance: International Truck Service. W razie niespodziewanego zdarzenia pod francuskim Lyonem lub na autostradzie w Hiszpanii, wystarczy jeden telefon, aby uruchomić profesjonalny, miejscowy serwis autoryzowany. Zapewnia to natychmiastowe zorganizowanie holowania, dostarczenie wymaganych części do naprawy na poboczu (bez narażania zestawu na wielodniowe stanie za granicą) oraz załatwienie wszelkich gwarancji płatniczych pomiędzy polską bazą a obcym krajem.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *